Home Page Slider

  • 1klc
  • baner1b
  •  
    2a 
  • tlo
  • tlo2
  • tlo1
  • dk2
  • sp42zaprasza

Gabriela Ostaszewska, Publiczne Gimnazjum nr 16 w Białymstoku

Podczas porządkowania starych gazet natknęłam się na miesięcznik "Uważam rze”, a moją uwagę przyciągnął tytuł artykułu "Auschwitz oczami katów”. Zainteresowały mnie fotografie przedstawiające dokładnie posegregowane martwe ciała więźniów w obozie w Oświęcimiu. Pod nimi zamieszczono urywki tekstów, które opisywały wydarzenia z obozu. Rekomendowały one książkę pt. "Auschwitz przed sądem”. Przeczytałam, że jest ona dokumentacją procesu oświęcimskiego we Frankfurcie nad Menem, toczącego się w latach 1963-1965 i została stworzona na podstawie zeznań świadków żyjących podczas II wojny światowej w obozie pracy i oskarżonych SS-manów.

Aby doejwiedzieć się więcej na temat tych wydarzeń, postanowiłam natychmiast zakupić książkę. Jej autorem jest Hermann Langbein, Austriak, również więziony przez Niemców w obozach Dachau, Auschwitz, później Neuengamme. Po wojnie został współtwórcą Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego zajmującego się informowaniem o historii obozu oraz walką z antysemityzmem, rasizmem i Holokaustem. W książce autor przedstawia czytelnikowi tok postępowania procesu sądowego, skupiając się na najważniejszych, jego zdaniem, zeznaniach i wzruszających przeżyciach świadków. Ukazuje tragedie osób, których rodziny zginęły w obozie w wyniku katuszy. Dużą uwagę skupia na zdaniach wypowiadanych przez samych oskarżonych SS-manów, którzy podczas wojny oddali się całkowicie nieludzkiej pracy. Poznajemy ich poglądy na ten temat, dowiadujemy się, dlaczego nie powstrzymali się przed wielkimi zbrodniami, z jakiego powodu mordowanie sprawiało im mnóstwo przyjemności, czy przyznali się do swojej winy, i w końcu-czy kiedykolwiek wzbudzili żal za swoje czyny. W kilku fragmentach książki zamieszczone zeznania zbrodniarzy tworzą obraz przedstawiający ich warunki życia codziennego, także po godzinach "pracy” w domu rodzinnym. Oprócz tego Langbein wzbogacił swój dokument o wykaz osób biorących udział w procesie, indeks osobowy, fotografie oskarżonych, informacje dotyczące postanowień końcowych sądu i ostatecznych wyroków, jak również zdjęcia z planami obozu Auschwitz-Birkenau. Ponadto dołączył słownik, w którym objaśnił wszystkie terminy niemieckojęzyczne wykorzystywane w obozie. Autor znakomicie połączył w spójną całość zeznania zarówno świadków, jak i oskarżonych, dzięki temu książkę czyta się szybko bez względu na to, że liczy ona ponad siedemset stron. Podoba mi się to, że przy każdej nowo pojawiającej się postaci dopisana została adnotacja zawierająca jej krótki życiorys. Dzięki tej lekturze zrozumiałam problematykę Holokaustu, nabrałam większego szacunku do ludzi, bez względu na religię jaką wyznają, czy pochodzenie. Wzbudziła we mnie współczucie i empatię. Cieszę się, że sięgnęłam po tę dokumentację. Oprócz niezwykłych emocji, wzbogaciłam wiedzę o historii, która jest, moim zdaniem, niezbędna. Nie można zapominać o tym, co się zdarzyło, ani wmawiać ludziom, że opisane wydarzenia nie miały nigdy miejsca. W życiu codziennym spotykamy się z ludźmi nieprzejmującymi się tym, co się kiedyś wydarzyło. Wielu ludzi z otoczenia często wyśmiewa naród żydowski, często słyszy się nieprzyjemne żarty kierowane pod ich adresem. Nie wyrabiają własnego zdania, tylko powtarzają słowa pogardy usłyszane od osób niemających pojęcia o historii. Najczęściej możemy to zaobserwować w środowisku młodzieżowym. Aby zmienić tok ich myślenia, dobrze by było, by sięgnęli po ten poruszający dokument. Polecam go również dorosłym, aby dowiedzieli się czegoś interesującego, nowego, co ich poruszy.Podsumowując, "Auschwitz przed sądem” Hermanna Langbeina uważam za pełnowartościowe dzieło. Uszlachetnia ono człowieka i sprawia, że potrafi odróżnić dobro od zła, zastanowić się głęboko nad darem, jakim jest życie. Na zawsze zmienia serce czytelnika.

Archiwum aktualności